Sylwia Grzeszczak "Najprzytulniej" lírica

Traducción al: EN DE IT RU

Najprzytulniej tam, gdzie już nie ma nas,
miejsca, które skrył pod skrzydłami czas.
To co było, trwa; nikt nam nie zabierze wspomnień.
Tamto słońce ma o wiele większą moc,
nasz ulubiony brzeg, kolana zdarte wciąż.
Rodzice krzyczą: "Dość!
Pora do domu, jest już chłodniej".
Ognisko płoszy ciemność, cisza w sercach gra,
wpatrzeni tacy mali w ten ogromny świat.

Wracamy z dalekiej drogi do swoich starych przytulnych miejsc,
idealnych i niewzruszonych dni poukrywanych w pamięci mgle.

A z czterech świata stron przywoziliśmy wiatr,
walizki pełne snów, od śniegu bielszy piach
i kilka mądrych prawd i szczęścia nieuchwytny zapach.
Lecz gdzie są tamte dni, kiedy mierzyliśmy mniej,
jak forteca był nasz dom, my się bawiliśmy w niej?
Wojna dalej toczy się, lecz to już chyba nie zabawa.
Pędzący pociąg nie usłyszy mego "stop".
Mała dziewczynka pełna gigantycznych trosk.

Wracamy z dalekiej drogi do swoich starych przytulnych miejsc,
idealnych i niewzruszonych dni poukrywanych w pamięci mgle.

Takie chwile, kiedy zamykamy oczy i wracamy do tych dni jeszcze raz;
subtelny uśmiech i cichuteńki płacz.
Najprzytulniej jest mi tam, gdzie nikt nie zdąży,
nie odnajdzie drogi nikt oprócz nas.

Wracamy z dalekiej drogi do swoich starych przytulnych miejsc,
idealnych i niewzruszonych dni poukrywanych w pamięci mgle.

It's most comforting there, where we no longer exist
Places, which hid under the wings of time
That which was keeps going, no one will take away our memories
That sun has - much greater power
Our favourite shore, knees worn in time
Parents yelling enough
Time to go home, it's cold already
The bonfire scares the night, silence plays in our hearts
We're so small gazing upon this vast world

We come back from a long journey to our old cozy spots
Perfect, and unshaken days buried in the mist of memories

And from the four corners of the earth we brought the wind
Luggage full of dreams, sand whiter than snow
A few wise truths and the elusive scent of happiness
But where are those days when we measured less
When the fortress was our home, which we played in
The war goes on, but it's probably no longer a game
(Like a) speeding train - you wont hear my stop
(Like a) little girl full of giant concerns

We come back from a long journey to our old cozy spots
Perfect, and unshaken days buried in the mist of memories

In these moments when I close my eyes and go back to the days once more
With a subtle smile and silent cry
It's most comforting there for me, where no one will make it
No other will find besides us

We come back from a long journey to our old cozy spots
Perfect, and unshaken days buried in the mist of memories